Sierpień był dla mnie łaskawy, ciepły, czasem wręcz upalny, obfitował w burze, po których ponownie pojawiało się słońce.
Słoneczniki są dla mnie kwintesencją lata...
a malwy powrotem do dzieciństwa.
W wolnej chwili brałam aparat i ruszałam przed siebie...
Po pieszych wędrówkach dobrze odpocząć w cieniu pod gruszą...
lub na łące, pięknej i pachnącej, najlepiej z książką...
Owoce są zawsze pod ręką, nic tylko rwać, prosto z krzaka!
Zachowam w pamięci te wakacje na długo!
Do miłego!
M.